O wszystkim i O niczym

blog of a person who’s looking for herself

Powrót czerwiec 10, 2008

Kategoria wpisu: Uncategorized — calkieminna @ 12:08 pm
Tags: , , , , ,

Dawno mnie tu nie było, sama nie wiem czemu tak się stało… Chyba za dużo ogólnie ostatnio się dzieje, a przede wszystkim praca, praca i praca. No ale cóż sama się tego wszystkiego podjęłam, więc głowa do góry, pierś do przodu i wiara w siebie ;) Oj chciałabym zawsze mieć tak pozytywne nastawienie, ale niestety tak się nie da. Ale pogoda za oknem piękna i aż się chce wszystko robić, tylko czemu po pracy już nie mam siły… Ale może dzisiaj mi się uda i polatam z aparatem po mieście by zrobić zaliczenie na niedzielne spotkanie na kursie (niestety już ostatnie). Dobra zabieram się dalej do pracy…

 

Again kwiecień 29, 2008

Kategoria wpisu: Uncategorized — calkieminna @ 8:44 przed południem
Tags: , , , ,

Po raz kolejny w życiu doszłam do wniosku, że nie ma nic cenniejszego w życiu niż ZDROWIE.

 

Wszyscy mi wciąż powtarzają, że powinnam być szczęśliwa- przecież mam pieniądze, podróżuje itd.

 

Ale na co mi to wszystko gdy zdrowia wciąż brak :( 

 

Czasami mam ochotę się poddać i kazać wszystkim się ode mnie odczepić,

innego dnia chciałabym żeby ktoś poprostu mnie przytulił i powiedział, że będzie ok, że dam radę.

 

Ostatnio brakuje mi sił, staram się wspierać i pomagać wszystkim moim najbliższym, ale przez to zauważyłam, że zapominam o samej sobie..Oni chyba też zapomnieli o mnie…A ja też czasem potrzebuję  pomocy.

 

Dawno nikt z nich mnie nie zapytał czy daję sobie z tym wszystkim radę.

 

Chyba sama po części stworzyłam taką sytuację i nauczyłam ich, że ja zawsze sobie poradzę…

 

Więc czemu tak mi ciężko??

 

 

Plany kwiecień 1, 2008

Kategoria wpisu: Uncategorized — calkieminna @ 7:46 pm
Tags: , , , , , ,

Dawno nie pisałam, głównie było to spowodowane brakiem czasu. Wiem każdy narzeka na jego brak, no ale cóż naprawdę moje życie ostatnio się toczy w dość szybkim tempie.

Trochę zmian- znowu wolna, ehh. No cóż poraz kolejny nie wyszło, ale przynajmniej pozostała przyjaźń ;)

Poza tym zwiększyły mi się obowiązki w pracy, w sumie sama je zwiększyłam, ponieważ tworzę nowy dział handlu zagranicznego. Niestety narazie nie wszystko idzie po mojej myśli, ale nigdy nie jest łatwo. Najważniejsze by się nie poddawać i dążyć do celu ;)

Pomimo braku czasu i nawału pracy, udaje mi się realizować swoje plany i rozwijać. Od dzisiaj rozpoczęłam kurs hiszpańskiego, co drugi weekend nadal jeżdżę na kurs fotografii, jak mam siłę chodzę na siłownie, a w między czasie jeszcze szukam uczelni, by dokończyć studia od października.

Ahh jaka ja jestem ambitna :P

 

Kilka słów o M….. marzec 3, 2008

Kategoria wpisu: Uncategorized — calkieminna @ 8:49 pm
Tags: , , ,

Dlaczego jest tak, że ci którzy tego nie chcą,

To dostają?

A ci którzy na to czekają,

Nie mogą tego znaleźć? 

 

Dorwała mnie… luty 19, 2008

Kategoria wpisu: Uncategorized — calkieminna @ 10:57 przed południem
Tags: , , , ,

Oj ta głupia grypa. Jednak nie udało mi się przed nią uciec. Niestety dogoniła mnie i złapała w swoje sidła. Gorączka- w nocy nawet 38.6, tragedia. Dzisiaj dołączył lekki kaszel i zatkane ucho. Ahhh jak ja nie lubię chorować, ale w sumie kto lubi, chyba nikt. No cóż trzeba to przejść. I jeszcze z pracy mnie męczą i co chwilę muszę coś załatwiać i gdzieś dzwonić i jakieś maile pisać, więc leże na kanapie z laptopem na kolanach i komórką przy ręce. Smutno tak samej się choruje. Mam tylko nadzieję, że uda mi się przed weekendem wyzdrowieć, bo mam kolejny zjazd na kursie fotograficznym, a nie chciałabym go opuścić. Zobaczymy czy się uda. Narazie wiara i nadzieja jeszcze mi towarzyszą ;)

 

Myśli sto luty 15, 2008

Kategoria wpisu: Uncategorized — calkieminna @ 10:25 przed południem
Tags: , , ,

Ratunku znowu złapał mnie gorszy dzień. Noc prawie nieprzespana, kręciłam się jak szalona. Rano pobudka- do pracy, no tak ale wcześniej na badania i znowu igła- jak ja tego nie lubię. Jeszcze do tego głupia pielęgniarka wbiła mi jakby conajmniej rzucała oszczepem. Ale ok przetrwałam, humor jeszcze nie był fatalny, stwierdziłam: Poprostu kiepski poranek. Dojazd do pracy- nawet szybko poszło. Komputer, sprawdzenie poczty, rozmowy z współpracownikami. PROBLEM! Znowu będę musiała się kłócić z firmą, która dla nas ładowała- ahhh jak ja nie lubie na kogoś krzyczeć :( A później jeszcze do tego wszystkiego kłótnia z Radkiem przez telefon. Czasem mam wrażenie, że totalnie się nie rozumiemy i na wszystko patrzymy inaczej. Poza tym od pewnego czasu- te kłótnie, sprzeczki, sama nie wiem jak to nazwać. Chyba mamy chwilowo gorszy okres, ale wiem że obojgu nam zależy i tak łatwo tego nie przekreślimy, przecież jest tyle pozytywnych aspektów naszego związku ;) Ok trzeba ochłonąć i spokojnie pokonać dzisiejsze przeciwności i problemy. Jestem silna, pokonałam gorsze rzeczy….

 

ach te terminy… luty 11, 2008

Kategoria wpisu: Uncategorized — calkieminna @ 8:43 pm
Tags: , , , , ,

Zawsze wydawało mi się, że w sumie po pracy nie mam na nic czasu, bo już zmęczona i najchętniej relax w domu i pełne lenistwo. Ostatnio odkryłam, że w sumie mam tyle czasu po pracy (przeważnie pracuje do 16), ale jakoś brakowało mi samozapału. Wkońcu jednak się zebrałam i między innymi zaczęłam po pracy chodzić na siłownie- staram się minimum 2 razy w tygodniu. Kolejnym planem było zapisanie się na upragniony kurs fotografii (jedna z moich pasji). No i wkońcu udało się- zapisałam się. Tyle na to czekałam, tydzień temu pierwszy zjazd (zajęcia co drugi weekend w sobotę i niedzielę po 5 godzin), niestety nie mogłam być na całym pierwszym spotkaniu, bo w niedziele były chrzciny mojej siostrzyczki ;) Ale po sobotnich zajęciach gadałam tylko cały czas o tym jak fajnie było i mam nadzieję, że na wszystkich zajęciach będzie tak ciekawie, a tu co dzisiaj niespodzianka- będę musiała opuścić kolejny zjazd, bo akurat w tych dniach mam egzamin na certyfikat językowy, a miało się nie odbywać w weekend :( No cóż widocznie jednak czasem ciężko jest wszystko pogodzić i znaleźć na wszystko czas.

 

Kryzys styczeń 30, 2008

Kategoria wpisu: Uncategorized — calkieminna @ 10:19 przed południem
Tags: , , , , ,

Od dwóch dni ogarnęło mnie przygnębienie. Chyba mam lekkiego dołka, głównie spowodowanego przez ten fatalny ból głowy, który nie chce od wczoraj rana mnie opuścić. Co zrobić by odszedł- zniknął? A jeszcze do tego te myśli:

Po co? Czy to ma sens? Teraz kiedy potrzebuję, to nie ma…

Tak wiem wiem jeszcze jeden dzień dwa, ale co z tego skoro znowu tylko na chwilę… 

Co się ze mną dzieje? Czy zgonić to wszystko na pogodę i złe samopoczucie? Chyba tak będzie najlepiej, ale przede wszystkim nie mogę się poddać i dać tym myślom zwyciężyć.

Nie poddam się, nie tak łatwo, za bardzo mi zależy, przecież tak mi dobrze, przecież Kocham.  Tak to tylko chwilowy dołek…I przy takim stwierdzeniu pozostanę (ale wspieraj mnie proszę…) 

P.s Bądź już tu przy mnie i tak pozostań.

 

All that jazz styczeń 27, 2008

Kategoria wpisu: Uncategorized — calkieminna @ 1:15 pm
Tags: , , ,

Wczoraj poczułam gęsią skórkę na mych rękach, a wszystko to spowodowane wspaniałym i przeszywającym brzmieniem muzyki. Muzyka zawsze odgrywała dużą rolę w moim życiu, gdzie tylko ja się przemieszczałam tam i ona ze mną. 

Pierwsza czynność rano: włączyć muzykę,

wieczorem zasypiam przy muzyce,

w pracy muzyka,

w aucie muzyka,ale nic nie przebije wrażeń sluchania muzyki na żywo. 

Dzień 26.01 godz. 23:00 klubik jazzowy w Warszawie, Panowie na scenie szykują się do występu. Klimacik raczej kameralny. Ludzie pochłonięci rozmowami.

Nagle słychać dźwięki perksuji, potem kontrabas, dołacza pianinko i nagle 4 typy saksofonów i trąbka. Sami panowie na scenie, ludzie nagle zamilkli i można tylko było zaobserwować lekko poruszające się ciała w rytm muzyki. Po każdym utworze oklaski. 

Nie da się tego opisać, to trzeba poprostu przeżyć. ALL THAT JAZZ…. 

 

Codzienna walka styczeń 22, 2008

Kategoria wpisu: Uncategorized — calkieminna @ 11:43 przed południem
Tags: , , ,

Ostatnio przeczytałam bardzo ciekawy post o antysemityźmie. Ja postanowiłam napisać o problemie dotyczącym nas wszystkich  i towarzyszącym nam na codzień, mianowicie o stereotypach. Niewiarygodne jest z jaką łatwością klasyfikujemy i oceniamy ludzi, ich zachowania i wygląd. Wydaje mi się, że jest kilka czynników czym to tak naprawdę jest spowodowane. Ok niektórzy mają poprostu naturę plotkarską i komentują wszystkich którzy są “gorsi” od nich. Ale czemu np. tyly Polaków nie lubi Niemców?? Bo przeszłość- przecież młodych ludzi to nie dotyczy, nawet nas wtedy nie było na świecie. A gdy spytałam się kiedyś kogoś czy wogóle zna jakiegoś Niemca, skoro wie, że ich nie lubi, to padła odpowiedź: Hmmm, no w sumie nie. Powiedzcie mi skąd bierze się u nas to ocenianie, skoro nawet kogoś nie znamy… No ale ok, spójrzmy na problem stereotypów z bardziej codziennego punktu widzenia: widzimy modnie ubraną blondynkę- pierwsza myśl większości osób- napewno głupiutka, a czy naprawdę zawsze tak jest?